Alfabet polskiej opery: dziki koń w głosie

3


Na początku obecnego stulecia żywiołowy Meksykanin okrzyknięty został następcą Placida Dominga czy Luciano Pavarottiego. Pojawił się zresztą w odpowiednim momencie, gdy oni obaj zaczynali schodzić ze sceny, a świat potrzebował następcy. Opera nie może przecież istnieć bez tenorów. Są dla niej jak wykwintna przyprawa, dodają niepowtarzalnego smaku.

W życiu Rolanda Villazóna bywały jednak nie tylko oszałamiające sukcesy i entuzjazm tłumów, ale także tragedie. To on stał się bohaterem dramatycznego zdarzenia w nowojorskiej Metropolitan, gdy w 2009 roku…



Czytaj więcej…

Komentarze są zamknięte, ale 1 | Trackbacks i Pingbacks są otwarte.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić komfort użytkowania. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Więcej